Do przedsiębiorców wysyłane są wiadomości mailowe z uprzejmą prośbą o przekazanie informacji o firmie, które zostaną umieszczone w określonym katalogu. Po kilku dniach okazuje się, że wpis firmy do bazy danych jest odpłatny, a przedsiębiorca za wątpliwą przyjemność obecności w katalogu obowiązany jest zapłacić kilkaset złotych.

Do średniej wielkości firmy w ciągu całego dnia pracy wpływa kilkadziesiąt wiadomości mailowych. Pośród e-maili firmowych może pojawić się również wiadomość o podobnej treści: Tworzymy przegląd firm. Chcielibyśmy zaprosić Państwa firmę do naszego katalogu – proszę kilknąć w link: XXX. Za przekazane informacje będziemy niezmiernie wdzięczni. W takim wypadku każdy przedsiębiorca winien zachować szczególną ostrożność i zastanowić się, czy aby na pewno dodanie do katalogu jest bezpłatne.

Jeżeli właściciel firmy lub pracownik kliknął w przesłany link i dodał informację o firmie do katalogu, na jego adres mailowy przesyłana jest kolejna wiadomość z prośbą o aktywowanie konta w serwisie.

Po kilku dniach na adres firmowy wysyłany jest dokument zatytułowany „faktura VAT”, a następnie wezwania do zapłaty. Według podmiotu prowadzącego katalog wejście w link aktywacyjny powoduje zawarcie odpłatnej umowy w przedmiocie udostępnienia firmowych danych.

W naszej ocenie w takich sytuacjach w ogóle nie dochodzi do zawarcia umowy. Po pierwsze, przed wysłaniem pierwszej wiadomości podmiot prowadzący katalog nie wystosował zapytania o wyrażenie zgody na przesłanie oferty. Po drugie zaś, pierwsza wiadomość mailowa nie zawierała elementów niezbędnych dla oferty, a w tym nie wskazywała wyraźnie na cenę czy wynagrodzenie za usługę. Choć regulamin prowadzenia serwisu stanowi element integralny umowy, to cena lub wynagrodzenie nie może pozostawać „ukryte” w regulaminie. Powstaje jeszcze przy tym wątpliwość, czy podmiot prowadzący katalog samodzielnie nie zmienił regulaminu, dodając postanowienia o odpłatności. Przedsiębiorcy, którzy padli ofiarą takiego procederu wskazują bowiem, że przy aktywacji konta zapoznali się z regulaminem i nie zawierał on zapisów o cenie lub wynagrodzeniu. Jeszcze odrębną kwestią jest sytuacja, gdy pracownik firmy kliknął w link aktywacyjny. Pracownik taki mógł nie posiadać żadnych upoważnień lub pełnomocnictw do zawierania umów w imieniu przedsiębiorcy.

Co należy zrobić, jeśli przedsiębiorca lub jego pracownik dodał informację o firmie i kliknął w link aktywacyjny? Według nas w razie złożenia powództwa do sądu przez podmiot prowadzący katalog, trzeba złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty, powołując się na powyższe argumenty. Dodatkowo możemy złożyć zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa usiłowania oszustwa, albowiem podmiot prowadzący katalog w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, za pomocą wprowadzenia w błąd, usiłuje doprowadzić pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wskazując, że przysługuje mu rzekoma wierzytelność. W zawiadomieniu można również wskazać na podejrzenie popełnienia wykroczenia polegającego na przesłaniu niezamówionej informacji handlowej.

Niezbędne kroki prawne, a w tym profesjonalne sporządzenie sprzeciwu od nakazu zapłaty i zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, może podjąć w imieniu klienta radca prawny na podstawie udzielonego pełnomocnictwa.

Autorzy: Jan Jednoralski, radca prawny Andrzej Jednoralski, radca prawny

Niniejszy artykuł nie stanowi porady prawnej. W celu uzyskania pomocy prawnej prosimy o kontakt z kancelarią. Żadna część, jak i całość utworu nie może być rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana bez uprzedniej pisemnej zgody autorów.